Najlepsza fotografia ślubna Zamość
Najlepsza sesja plenerowa Lublin
Najlepszy reportaż ślubny Rzeszów
Najlepszy fotograf ślubny Tarnów

O sobie

Start

O sobie

Zajmuję się nie tylko fotografią ślubną, ale właśnie do NIEJ podchodzę w sposób szczególny i przede wszystkim, jako człowiek wrażliwy.

Dzień ślubu, to dla was wielki dzień. Chcecie, by był radosny, jedyny, niepowtarzalny... i takim chcecie go zapamiętać. Pragniecie doświadczyć romantycznych doznań, spontanicznych gestów, a nawet nieprzewidzianych, zabawnych wpadek. Nikt nie powinien w tym przeszkadzać, ani wam, ani waszym gościom. Zapewniam, że nie będę reżyserował przebiegu uroczystości, ustawiał scen, zatrzymywał "akcji", zmuszał do powtórek, sztucznych uśmiechów i póz...

Zasada, której zawsze przestrzegam, to być tam gdzie trzeba, ale NIE PRZESZKADZAC! Zamiast tego, od początku staram się nawiązać przyjazny kontakt z każdym, kogo będę fotografował. Lubię ludzi. Mimowolnie przelewam na nich swoją pogodę ducha, przez co wszyscy rozluźniają się, i na zdjęciach wyglądają pogodnie i naturalnie.

Ten przekaz pozytywnej energii, to jedyna ingerencja w przebieg ślubu i wesela, na jaką sobie pozwalam.

Plener ślubny Zamość
Fotograf ślubny Lublin
Ślubne plenery Rzeszów
Fotografia ślubna Przemyśl
Dobry Fotograf ślubny Chełm
Fotograf ślubny Kielce

(fot. Szczepan Marciniewicz)

W swoją pracę wkładam pasję i prawdziwe zaangażowanie. Cieszę się, że zauważyli i docenili to ci, którzy już skorzystali z mojej oferty.

Urodziłem się w ubiegłym stuleciu, 35 lat przed jego końcem w hetmańskim grodzie Zamościu. Mieszkam tu teraz, ale wychowałem się i dorosłem w Szewni Dolnej, wsi malowniczo położonej wśród roztoczańskich lasów.

fotograf ślubny Zamość

Przygoda z fotografią, zaczęła się gdy miałem 10 lat i odtąd, z różnym natężeniem, jest w moim życiu na stałe. Fotografia ma dla mnie kilka wymiarów. Patrząc przez obiektyw jednym tylko okiem, obserwuję świat, mając poczucie anonimowości, bo "schowany" za korpusem kamery, jestem jak dziecko, które zasłania oczy i myśli, że nikt gonie widzi.

Zaczynałem od fotografii analogowej. Dzisiaj w pełni wykorzystuję atuty fotografii cyfrowej. Mimo pewnych różnic, każda z nich, to wciąż nieodmiennie, patrzenie na świat przez otwór obiektywu..., z palcem na spuście, gotowym do strzału.

Wiem, że są wśród was tacy, których interesuje, jakim sprzętem dysponuje fotograf. Proszę bardzo, otwieram dla was swoją torbę.

czytaj więcej >>

Upoważnienie do fotografowania wydarzeń liturgicznych Kościoła Rzymskokatolickiego nr: 1078/10, z dnia 30/10/2010 r.

Informacje o podmiocie.

stat4u